Problemy z historią

Jednym ze sporych problemów natury społecznej i politycznej jest brak dostatecznej wiedzy naszego społeczeństwa z historii własnego kraju, a także przeinaczanie wielu ważnych faktów. Jednym z przykładów może być słynna rzeź na Wołyniu, w czasie której doszło do wymordowania dziesiątek tysięcy Polaków przez Ukraińców, a także polskich akcji odwetowych. Polskie media a także sam rząd nie przykładają większej wagi do tej sprawy i zdają się zapominać o dziesiątysiący polskich ofiar na rzecz dobrych stosunków z Ukrainą. Innym problemem jest też fakt, ze nie tylko nie znamy własnej historii, lecz także nie jesteśmy z niej dumni. Mamy tak wiele powodów dumy historycznej, jak choroby pierwszą europejską konstytucję, husarią, ogromne państwo wielowyznaniowe, czy też sierpień roku 1980. Niestety słaby system nauczania w szkole sprawia, że młodzież nie zna podstawowych dat oraz faktów historycznych. Takie problemy z historię sprawiają, że możemy być łatwo poddawani rónego rodzaju manipulacjom.

Kolejki do szpitala

Praktycznie większość społeczeństwa w obecnych czasach spotyka się z poważnym problemem, jakim są kolejki do lekarza. Jeśli ktoś ma problemy ze zdrowiem i dowiaduje się, że może zostać zapisany do lekarza dopiero za kilka lub kilkanaście miesięcy, to pewnym jest fakt, że albo trzeba czekać być może do śmierci lub iść prywatnie do lekarza i wydać określoną sumę pieniędzy. Kolejki do specjalistów, czy nawet zwykłych lekarzy są hańbą dla polskiej służby zdrowia, albowiem są osoby, które regularnie płacą wysokie składki zdrowotne i chorują okazjonalnie, nie mogą dostać się do żadnego państwowego lekarza, czyli tysiące złotych składek są marnowane. Zdecydowanie wiele osób nie może czekać na tak długi termin i chodzi prywatnie do lekarza, jednak ten pobiera zwykle wysokie opłaty, rzędu nawet kilkuset złotych za krótką wizytę! Tak więc oprócz tego, że musimy płacić regularne składki do NFZ, to jeszcze nie otrzymujemy należytej pomocy i musimy jeszcze dopłacać do prywatnych wizyt. Wiele osób czeka na konkretne zmiany w tym miejscu.

Starsze społeczeństwo

Z powodu zmian politycznych i społecznych w naszym kraju, a także w większości państw europejskich zachodzi proces starzenia się społeczeństwa. Polega on na tym, że rodzi się coraz mniej dzieci, a długość życia stale rośnie. W takim wypadku w szkołach mamy mniej dzieci, potem mniej osób na rynku pracy, a samych emerytów liczba się zwiększa. Jest to poważny problem społeczny, albowiem może z łatwością dochodzić do niezadowolenia sporej grupy społecznej z panujących przepisów. Rządy w związku z mniejszą ilością pieniędzy z podatków nie mają pieniędzy na emerytury, więc stale będzie podnoszony wiek emerytalny. Niewątpliwie już za jakiś czas przekroczy on 70 lat. Starsze osoby będą z tego powodu protestować, jednak bez odpowiednich reform w pewnym momencie może po prostu zabraknąć pieniędzy na emerytury. Starsze społeczeństwo to także zwiększone środki na służbę zdrowia. Zdecydowanie w takim wypadku ekonomia rządu stoi na straconej pozycji i stopniowe podwyższenie wieku emerytalnego będzie wymagane.

Stadionowe problemy

Wyobraźmy sobie typową sytuację na polskim stadionie. Rodzina przychodzi na mecz. Przez cały czas czuje się niezwykle komfortowo i bezpiecznie i dzięki temu regularnie uczęszcza na spotkania swej ukochanej drużyny. Wszystko to wygląda bajkowo, jednak dostępne jest jedynie na kilku polskich stadionach i to w głównej mierze w Ekstraklasie. W niższych ligach często strach chodzić na spotkania piłkarskie z obawy przed pseudokibicami. Takie osoby potrafią skutecznie niszczyć piękno futbolu i odstraszają wielu kibiców ze stadionów. Często dochodzi przecież do burd na stadionach, wzajemnych bójek, co z pewnością nie jest komfortowe dla rodziny oglądającej mecz. Dlatego takie stadionowe problemy są niezwykle poważne w naszym kraju. Na całe szczęście coraz więcej klubów tworzy specjalne rodzinne sektory z dala od agresywnych kibiców. Dlatego w ekstraklasie już normalnym widokiem są całe rodziny na spotkaniach. Zdecydowanie dzięki takim akcjom i rozwiązaniom zmienia się trochę obraz polskich stadionów.