Drogie leki

Jak doskonale wiadomo, w pewnym okresie życia, najczęściej po 50 i 60-tce zaczynają się u nas większe, czasem poważne problemy ze zdrowiem. Najczęściej dotyczy to krwi, ciśnienia, serca, stawów, bólów kości. W związku z tym decydujemy się na chodzenie do lekarza, który jak zwykle przepisuje nam odpowiednią ilość leków. Niestety zazwyczaj są to błędne decyzje, albowiem działa w tym wypadku efekt domina. Jeden lek jest na bóle stawów, jednak może podwyższać ciśnienie krwi, więc trzeba przepisać kolejny na obniżenie ciśnienia, a on z koeli powoduje coś innego i tak dalej i tak dalej. Następnie w aptece dowiadujemy się, że kosztują one setki złotych. Co gorsza w wielu przypadkach lekarze specjalnie na wniosek firm farmaceutycznych, które dają im z tego profity, nie przepisują najtańszych leków, lecz ich droższe odpowiedniki. W aptece bez podpisu lekarza najczęściej niemożliwe jest zamienienie leków, więc starsze osoby albo wracają do lekarza albo kupują droższe leki. Do tego powoli kończy się refundowanie wielu leków przez nasz rząd.

Prywatne leczenie

W związku z ogromnymi kolejkami do lekarzy w państwowych szpitalach i przychodniach coraz więcej osób decyduje się na chodzenie do prywatnych lekarzy. Nie ma się co temu dziwić, skoro często kolejki do państwowych lekarzy mają nawet dwa lata! 2 lata dla kogoś, kto ma poważne problemy to coś, co trudno sobie wyobrazić. Niestety problemem jest fakt, że można albo czekać albo pójść do prywatnego lekarza. Taka wizyta jest jednak mocno problematyczna ze względu na cenę, albowiem zwykła wizyta może kosztować co najmniej sto złotych, a badanie u specjalisty to już koszt kilkuset złotych. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na prywatne ubezpieczenia społeczne, dzięki którym mogą w ciągu kilku dni lub nawet tego samego dnia udać się do specjalisty mającego podpisaną umowę z naszym ubezpieczycielem. Sytuacja, gdy ktoś jest zmuszony przez kolejki udawać się do specjalisty jest niezwykle denerwującym zjawiskiem, albowiem przecież z każdej naszej pensji potrącane są składki zdrowotne, z których nie możemy nawet skorzystać.