Problem niepełnosprawnych

57

W naszym kraju mimo tego, że żyje wielu niepełnosprawnych, nadal można spotkać mnóstwo przypadków, kiedy to w ogóle się o nich nie myśli. Przykładów jest cała masa. Przede wszystkim w miejscach takich jak urzędy, dworce często nie ma podjazdów dla wózków inwalidzkich, a także specjalistycznego sprzętu jak windy, czy specjalne platformy ruchome. Osoby na wózkach inwalidzkich mają często problemy z dostaniem się do autobusu, czy tramwaju. Choć wprowadzane są najnowsze modele, to jednak nadal w użyciu są tez takie, do których ciężko jest wejść matce z wózkiem dziecięcym, a co dopiero można powiedzieć o osobie na wózku. Do tego w wielu blokach brakuje wind oraz podjazdów i osoby niepełnosprawne zdane są wyłącznie na pomoc innych osób, co często jest przecież niezwykle problematyczne. Problemami dla niepełnosprawnych mogą być także zwykłe krawężniki, albowiem budowniczy nie pomyślał wcześniej, że wysoki krawężnik nie jest łatwy do pokonania dla każdej osoby. Minie jeszcze sporo czasu zanim zapanuje normalność w tej dziedzinie.

Brak podjazdów dla inwalidów

Sporym problemem dla osób jeżdżących na wózkach inwalidzkich jest brak zwykłych podjazdów. Dostanie się na dworzec, do urzędu lub innego miejsca, w którym nie ma żadnego podjazdu dla wózków inwalidzkich lub platform albo wind jest niezwykle trudne, często wręcz niemożliwe. W związku z tym powstają specjalne kampanie informujące o tym, że osoby na wózkach oczekują równego traktowania i przede wszystkim uwzględniania ich sytuacji. Niewątpliwie przedstawione zostały jedynie sytuacje, kiedy to osoba poruszająca się na wózku próbuje dotrzeć do konkretnego urzędu lub publicznego miejsca. Jednak istnieją także liczne przeszkody na zwykłej ulicy, czy też chodniku pod blokiem. Często przecież kładzione są wysokie krawężniki, które niestety nie są możliwe do pokonania przez wózek inwalidzki. Nie można również zapominać, że brak pojazdów dla inwalidów to nie jeden poważny problem. Dochodzi do tego także problem z komunikacją miejską i międzymiastową, albowiem wiele autobusów, pociągów, czy tramwajów nie ma opuszczonej podłogi i niemożliwym jest się dostanie do ich środka.